Karpacz - Karpacz
W zeszłym roku zrobiłam coś szalonego. A mianowicie pojechałam na obóz narciarski do Karpacza. Szalonego dlatego ,że po pierwsze dobiegam trzydziestki, po drugie nigdy nie miałam nart na nogach a po trzecie nikogo z grupy nie znałam i nigdy nie byłam w Karpaczu.Całe szczęście
Karpacz i moja grupa okazali się przyjaźni. Podczas całego pobytu na obozie nauczyłam się podstaw jazdy na nartach ale to nie było najważniejsze. Nawiązałam dużo nowych i trwałych znajomości a Karpacz stał się naszym miejscem spotkań. Ale wrócę do obozu. Oprócz zajęć mieliśmy zorganizowaną wycieczkę do Szklarskiej, bawiliśmy sie świetnie na sankach i jedliśmy kiełbaski przy wieczornym ognisku.Zorganizowano nam też w ośrodku turniej tenisa stołowego. Wciągnął mnie on bardziej niż same narty.Obóz był naprawdę świetny i wniósł wiele nowego do mojego życia.
