Karpacz - zwolennicy Karpacza
W hotelu
Karpacz byłem w maju na szkoleniu organizowanym dla pracowników referatów rolnictwa urzędów miejskich i urzędów gmin. Tak mi się spodobał ten hotel i cały Karpacz, że postanowiłem tu przyjechać z rodziną. Żona nie chciała się namówić, bo wolała pojechać nad morze i poplażować, ale w końcu przekonałem ją. Z początku nie była zadowolona, ale po naszej pierwszej wycieczce w góry zmieniła swoje nastawienie. Naprawdę staliśmy się gorliwymi zwolennikami i przyjaciółmi Karpacza. Narobiliśmy sporo zdjęć i przy każdych odwiedzinach u każdych z naszych znajomych pokazujemy fotki, propagując zarazem to piękne miasto. Jest tam wiele do roboty. Żeby tylko zejść te wszystkie okoliczne szlaki, to potrzeba sporo czasu. Jak się do tego doda to, co można zobaczyć w samym Karpaczu, to robi się z tego dość bogata oferta dla zwiedzających. Nasze dziewczynki kupiły sobie książeczki GOT i pozbierały punkty na brążowe oznaki. Dimne, że cos zdobyły. Szlachetne i wychowawcze, a poza tym wyrabiające zdrpowego ducha w młodym człowieku. I takie są też góry - hartują charakter.
